Blog > Komentarze do wpisu
Mała rzecz a cieszy

Tylko pare zdań, bo ciesze się niezmiernie. Mała nauczyła się komendy "nie"- nauczyła naprawdę. Na wieczornym spacerze kilka razy brała do pysia jakieś odpadki- na "nie" wypluwala i dostawała ode mnie kupę smakołyków. I to reagowała na ponad 10 metrów.  "Nie" to przerwanie jakiejkolwiek czynności. Przerwanie klikałam i nagradzałam bardzo sowicie. W ten sposób przerwanie czynności jest szansą a nie karą dla małej. Hurra, lubię jak żadna strona nie przegrywa we wzajemnych relacjach.

Poza tym- mała waruje wszędzie. To dla mnie duży sukces, bo miałayśmy z tym problem. Nie jest to jeszce super szybkie, ale nie naprowadzane i wykonywane na betonie, kamyczkach, liściach, mokrej trawie. Sunia kladzie się i czeka w tej pozycji na nagrodę - doskonale wie, że nagroda wyląduje na ziemi, między przednimi łapkami, więc nie opłaca się wstawać.

środa, 06 grudnia 2006, zmija14